Bogdan Grodzki

Home

Wiersze

Punkt widzenia

Myśli

Quotations

Notki

Teksty wybrane

Filmy

Contact

Dialog






 

Paula

Jest piękny słoneczny dzień na początku października
dwie kobety wyszły na ulicę ze swą przyjaciółką na wózku inwalidzkim
Paula jest już w uściskach śmierci - nowotwór wyssał z niej siły witalne
w zastraszającym tęmpie

Z uśmiechniętej kobiety w ciągu kilku tygodni przemieniła się
w cień człowieka z wysuszoną, zastygłą twarzą
w której jeszcze tli się życie
ale jej wzrok testuje już inną rzeczywistość

Przyjaciółki czuwają nad nią dzień i noc
ich życzliwość i opiekuńczość są zadziwiające
obejmują ją z uśmiechem i czułością aniołów
jakby niedowierzając, że to ta sama kobieta, którą znały przez lata.

Oddały jej cały swój czas zapewniając ją o swej miłości
gdy najbardziej tego potrzebowała
w tej godzinie niesprawiedliwości
zatrzymał się dla nich wszystkich czas

Postawiły ją na nogi, ale Paula nie mogła zrobić jednego kroku
teraz już z zamrożoną twarzą czeka na przyjście swego kata
który przemieni ją w pył
z którego powstała

 

 

5 października, 2011